{"id":526,"date":"2011-12-25T09:02:28","date_gmt":"2011-12-25T09:02:28","guid":{"rendered":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/?p=526"},"modified":"2012-01-15T17:10:41","modified_gmt":"2012-01-15T17:10:41","slug":"poljski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/?p=526","title":{"rendered":"POLJSKI"},"content":{"rendered":"<p><strong>JAB\u0141KO<\/strong><\/p>\n<p><em>Jabuka<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Widz\u0119 ziarenka s\u0142o\u0144ca<\/p>\n<p>Co si\u0119 wkrad\u0142y w jego mi\u0105\u017csz.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ca\u0142y wdzi\u0119k rumianej<\/p>\n<p>ob\u0142o\u015bci w nim zakl\u0119ty.<\/p>\n<p>Cisza dalekich g\u00f3r<\/p>\n<p>Wla\u0142a si\u0119 we\u0144 przez szypu\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>A ono jakby dopa\u015b\u0107 chcia\u0142o<\/p>\n<p>R\u0105k obok ksi\u0105\u017cki&#8230;<\/p>\n<p>Kusi i mami<\/p>\n<p>le\u017c\u0105c na talerzu.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Tajemnym kluczem usta otwiera<\/p>\n<p>I sieje sw\u00f3j s\u0142oneczny piasek.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>KASKADA<\/strong><\/p>\n<p><em>Slap<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p>Pozostawiamy okno otwarte w nocy i serce<\/p>\n<p>Przez lata. Wyciszeni jak bogowie<\/p>\n<p>Ogl\u0105damy gwiazdy w g\u00f3rze, gdy \u015bwiat\u0142o<\/p>\n<p>Bezg\u0142o\u015bnie sp\u0142ywa w morze i \u017caden si\u0119 d\u017awi\u0119k<\/p>\n<p>Nie niesie nad kamienistym brzegiem.<\/p>\n<p>Jedno oko b\u0142yszczy na niebie, drugie<\/p>\n<p>niewidoczne. Bezsenno\u015b\u0107 nas m\u0119czy na staro\u015b\u0107.<\/p>\n<p>My\u015blimy o \u015bmierci, o drodze przed nami.<\/p>\n<p>Pozornie wci\u0105\u017c jeszcze szcz\u0119\u015bliwi<\/p>\n<p>My\u015blimy o gwiazdach i okno zostawiamy<\/p>\n<p>Otwarte, by w niebo spogl\u0105da\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Cz\u0119sto w tej ciszy nie oczekujemy wodogrzmotu<\/p>\n<p>Po\u015bwiaty ksi\u0119\u017cycowej, podobnie jak wdzi\u0119ku kobiety<\/p>\n<p>O mi\u0119kkiej linii cia\u0142a. M\u00f3wi\u0119, nawet si\u0119 nie<\/p>\n<p>Spodziewamy jakiej\u015b kaskady \u015bwiat\u0142a, kt\u00f3re nas<\/p>\n<p>Z\u0142owieszczo zachwyca i niszczy.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0<\/p>\n<p><strong>DZIEWCZYNA I JEZIORO<\/strong><\/p>\n<p><em>Devojka i jezero<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em>\u00a0<\/p>\n<p>Na jeziorze deszcz ci\u0119 nag\u0142y spotka.<\/p>\n<p>Ulewa. I zn\u00f3w s\u0142o\u0144ce blask toczy.<\/p>\n<p>Niewidzialnie wype\u0142nia mnie od \u015brodka<\/p>\n<p>Pi\u0119knem, od kt\u00f3rego bol\u0105 oczy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jakby sp\u0142uka\u0142o zm\u0119czenie i kurz.<\/p>\n<p>Po wodzie skrz\u0105 si\u0119 z\u0142ote ziarenka.<\/p>\n<p>Na chwil\u0119 dziewczyna zjawi si\u0119 tu\u017c,<\/p>\n<p>Co lekko przemyka jak sarenka.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W duszy zn\u00f3w hucz\u0105 wodospady.<\/p>\n<p>Ws\u0142uchuj\u0119 si\u0119 w cisz\u0119, g\u0142os cykady.<\/p>\n<p>Budzi mnie jakie\u015b dalekie echo,<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Co ni dla b\u00f3lu, ni snu pociech\u0105.<\/p>\n<p>Zaprawd\u0119, pi\u0119kno jasne i czyste<\/p>\n<p>Sens \u017cyciu daje, to oczywiste.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>SPOK\u00d3J, MORZE, SEN<\/strong><\/p>\n<p><em>Mir, more, san<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pok\u00f3j nad morzem. Woda, ba\u0144ki piany.<\/p>\n<p>Twarz w d\u0142oniach, pami\u0119\u0107 bolesna, niestety.<\/p>\n<p>St\u00f3\u0142, ksi\u0105\u017cki, jab\u0142ka, cztery smutne \u015bciany.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czas ciszy. \u015awiat\u0142o przedmioty poz\u0142aca.<\/p>\n<p>Las, ptaki, pole, rozwichrzone \u0142\u0105ki&#8230;<\/p>\n<p>Dawne obrazy, zn\u00f3w pami\u0119\u0107 przywraca.<\/p>\n<p>I zn\u00f3w przez chwil\u0119 \u015bpiewaj\u0105 skowronki.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ma\u0142e serduszko, lekki most mi\u0142o\u015bci,<\/p>\n<p>Przygaszone \u015bwiat\u0142a pe\u0142gaj\u0105 leniwie,<\/p>\n<p>Bezsiln\u0105 r\u0119k\u0119 kryje proch, igliwie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Obdarte z cia\u0142a, rozrzucone ko\u015bci.<\/p>\n<p>Narasta b\u00f3lem, przypomina ska\u0142\u0119 &#8211;<\/p>\n<p>Wzrok rozpalony &#8211; serce zatwardzia\u0142e.\u00a0<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>NIEZNANE NASIENIE<\/strong><\/p>\n<p><em>Nepoznata semenka<\/em><\/p>\n<p>\u00a0\u00a0<\/p>\n<p>Widzimy je, nie wiemy, jakie to nasienie<\/p>\n<p>nie wiemy, co z niego wykie\u0142kuje<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nic nam nie m\u00f3wi, ca\u0142kiem niewiadome<\/p>\n<p>U\u015bmiecha si\u0119 tajemnie na d\u0142oni<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdzie by je posadzi\u0107, w jakim s\u0142o\u0144cu<\/p>\n<p>Zaciszu, iloma kroplami\u00a0 napoi\u0107<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wyda bukiet zapachu lub cier\u0144 zatruty<\/p>\n<p>A oczy nasze czy blaskiem swym nape\u0142ni<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Czy zechce wypu\u015bci\u0107 nowe listki<\/p>\n<p>Gdy si\u0119 \u017ad\u017ab\u0142o jego w kolanku skruszy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Coraz mniej wiemy, uwa\u017cnie obserwujemy<\/p>\n<p>Zakie\u0142kuje mo\u017ce w p\u0119kni\u0119tej naszej duszy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>DESZCZ I \u0179D\u0179B\u0141A<\/strong><\/p>\n<p><em>Ki\u0161a i vlati<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <em>Ta\u0144cz\u0105cej w deszczu<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Deszcz ulewny. Jego zapach, eros w \u017ad\u017able si\u0119 kryje.<\/p>\n<p>Bosonoga, zachwycona, w transie i marzeniu &#8211;<\/p>\n<p>Taniec wodny, a w nim przek\u00f3r, a w nim rado\u015b\u0107 \u017cyje<\/p>\n<p>Ca\u0142kiem op\u0119tana w ka\u017cdym ruchu i skinieniu,<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Rytmem dudni wszelka kropla w pod\u015bwiadomym echu &#8211;<\/p>\n<p>Lipy py\u0142ek kwietny narkotyczn\u0105 wo\u0144 rozsiewa &#8211;<\/p>\n<p>Oto deszcz w mym \u015bnie, z nim twoje marzenie o grzechu.<\/p>\n<p>Zielone \u015bwiat\u0142o w str\u0105kach w\u0142os\u00f3w i w uszach \u015bpiewa.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Sukienka mokra mi\u0119kko do cia\u0142a ju\u017c przylgn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>A ona ta\u0144cz\u0105c w tym deszczu wielki taniec \u017cycia.<\/p>\n<p>Niczym \u0142ania w d\u0142ugim skoku raz po raz mign\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy\u017c i ten \u015bwiat jak ona dzi\u015b \u017c\u0105dny jest obmycia.<\/p>\n<p>My j\u0105 ogl\u0105damy pod tych g\u0119stych strug zas\u0142on\u0105<\/p>\n<p>Tanecznic\u0119 w wielkim deszczu, dziewczyn\u0119 szalon\u0105.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>GWIAZDY NA WEZG\u0141OWIU<\/strong><\/p>\n<p><em>Zvezde na uzglavlju<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>To rozdwojenie<\/p>\n<p>Dojrza\u0142o\u015b\u0107 w talii<\/p>\n<p>Poca\u0142unki kt\u00f3re trwaj\u0105<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Blada w wyczekiwaniu<\/p>\n<p>\u015aledzi m\u00f3j wzrok<\/p>\n<p>I ruchy r\u0105k<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Znam t\u0119 zapowied\u017a<\/p>\n<p>Tajny znak mi\u0142o\u015bci<\/p>\n<p>Ramiona uniesione<\/p>\n<p>Spojrzenie spod rz\u0119s<\/p>\n<p>Przyjemny dreszczyk cia\u0142a<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Blada jak kwiat wodny<\/p>\n<p>Tak m\u0142oda i delikatna<\/p>\n<p>Nawet do wiersza nie \u015bmiem<\/p>\n<p>Jej wprowadzi\u0107<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pozostaj\u0105 tylko nocne poca\u0142unki<\/p>\n<p>I p\u00f3\u017ane gwiazdy na wezg\u0142owiu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>UKOCHANA<\/strong><\/p>\n<p><em>Draga<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Smuk\u0142a le\u017cy na rozgrzanej pla\u017cy moja ukochana<\/p>\n<p>Oczy ma otwarte, zatopione w niebie<\/p>\n<p>U\u015bmiechni\u0119ta, zagadkowo chroni sw\u0105 tajemnic\u0119<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przychodz\u0119, k\u0142ad\u0119 si\u0119 obok niej i czekam<\/p>\n<p>\u017beby i moje oczy wype\u0142ni\u0142a kromka lata<\/p>\n<p>Ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 czekam i d\u0142u\u017cej jeszcze<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nie jestem szcz\u0119\u015bliwy, szcz\u0119\u015bliwa jest moja ukochana<\/p>\n<p>Ona ca\u0142a przemieniona w mi\u0142o\u015b\u0107<\/p>\n<p>Krztusi si\u0119 w niepoj\u0119tym \u015bmiechu<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kiedy zapragnie, ustami rozpala nowe s\u0142o\u0144ce<\/p>\n<p>I drobnymi swoimi r\u0119kami zdejmuje je z wysoko\u015bci<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>ZAPISEK O DZIEWCZYNIE<\/strong><\/p>\n<p><em>Bele\u0161ka o devoj\u010dici<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Twoje cia\u0142o, dziewczyno, to morze, a r\u0119ce fale<\/p>\n<p>Oczy koloru wody, z nich niewinno\u015b\u0107 promieniuje<\/p>\n<p>Ca\u0142y maj we w\u0142osach rozkwiecony przewspaniale<\/p>\n<p>Oddech mnie wprost osza\u0142amia, z daleka to czuj\u0119<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Widz\u0119, \u017ce z twych drobnych d\u0142oni wzlatuj\u0105 mewy krzykliwe<\/p>\n<p>A w rozgrzanym ciele zm\u0119czone s\u0142o\u0144ce drzemie<\/p>\n<p>Na ukwieconych \u0142\u0105kach s\u0142\u00f3w twoich sarny p\u0142ochliwe<\/p>\n<p>Za tob\u0105 drzewa akacji biel zrzucaj\u0105 na ziemi\u0119<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Twoje cia\u0142o, dziewczyno, to morze, a w twej kibici<\/p>\n<p>Dyszy m\u0142oda \u0142ania z dalekich krajobraz\u00f3w<\/p>\n<p>Co\u015b jest w piasku, co\u015b w fali, kt\u00f3r\u0105 wiatr pochwyci<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Z twych grymas\u00f3w, niepokoju, widz\u0119, dziewcz\u0119 p\u0142owe<\/p>\n<p>\u017be by\u015b, ma\u0142a, by\u0107 ju\u017c chcia\u0142a tak od razu<\/p>\n<p>Jak pomara\u0144cz dojrza\u0142a, jak owoce po\u0142udniowe\u00a0<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>OCZY MOJEJ UKOCHANEJ GDY MNIE \u017bEGNA<\/strong><\/p>\n<p><em>O\u010di moje drage dok me ispra\u0107a<\/em><em><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ukochana moja ma oczy jak krople deszczu w r\u00f3\u017cy<\/p>\n<p>Gdy mnie \u017cegna na progu naszego domu<\/p>\n<p>Pod dachem wsp\u00f3lnych lat ta\u0144czy s\u0142o\u0144ce ciemne<\/p>\n<p>Nasze skronie tn\u0105 b\u0142yskawice rozpaczy<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po sinych g\u00f3rach pe\u0142\u017anie ciep\u0142y zmierzch<\/p>\n<p>I przenika\u00a0 moj\u0105 ukochan\u0105 niczym z\u0142odziej zapach\u00f3w<\/p>\n<p>Moja ukochana ucho przyk\u0142ada do muszli i nic<\/p>\n<p>Nie s\u0142yszy poza szumem fal morskich<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ona macha r\u0119kami jak jask\u00f3\u0142ka nie widz\u0119<\/p>\n<p>Ju\u017c nic i ukochan\u0105 ca\u0142uj\u0119 w lube oczy<\/p>\n<p>I czuj\u0119 ju\u017c gorzkie lata rozstania \u017cadna<\/p>\n<p>Rzecz nie cieszy serce p\u0119kni\u0119te pozostaje<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>PIGWA ALBO KOBIETA<\/strong><\/p>\n<p><em>Dunja ili \u017eena<\/em><em><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dlaczego pigw\u0105 nie jeste\u015b, powiewem \u015bwie\u017co\u015bci<\/p>\n<p>Barw\u0105, co przyci\u0105ga oko i my\u015bl w dal wiedzie<\/p>\n<p>Tym miejscem w mg\u0142\u0119 pragnie\u0144 przystrojonym<\/p>\n<p>Twe biodra pod sukniami w fa\u0142dach wiatru<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>My\u015bla\u0142em, jak ci\u0119 narysowa\u0107 nierealn\u0105<\/p>\n<p>Gdy biegniesz po powierzchni morza i znikasz<\/p>\n<p>W dali, w jakim\u015b bia\u0142ym punkcie jak mewa<\/p>\n<p>Uciekaj\u0105c od samego siebie, z duszy wyrywa\u0142em<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>I opisywa\u0142em kolor twoich \u017arenic my\u015bl\u0105 swoj\u0105<\/p>\n<p>Udawa\u0142em si\u0119 w nieznane, bada\u0142em serce pigwy<\/p>\n<p>Z mego sto\u0142u, okiem w\u0119drowa\u0142em w \u015blad<\/p>\n<p>Za bajecznym kszta\u0142tem cia\u0142a, co jak rumieniec<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>DZIEWCZYNA \u015aCISKA KOLANA<\/strong><\/p>\n<p><em>Devoj\u010dica skuplja svoja kolena<\/em><em><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dziewczyna \u015bciska bia\u0142e kolana<\/p>\n<p>Dwie bry\u0142ki \u015bwiat\u0142a, dwie krople czu\u0142o\u015bci<\/p>\n<p>Kwiaty, co si\u0119 w p\u0142atki rozk\u0142adaj\u0105<\/p>\n<p>Skromna, lubi moje d\u0142onie na nich.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Krew moja wynosi j\u0105 na cudowne \u015bwiat\u0142o<\/p>\n<p>Ale nie otwiera twardych pas\u00f3w cnoty<\/p>\n<p>Nie pomagaj\u0105 tu ni poca\u0142unki, ni ogniki<\/p>\n<p>Co si\u0119 zapalaj\u0105 ukradkiem w g\u0142\u0119bokich \u017arenicach.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ich biel jest rozpostarta w wio\u015bnie jej cia\u0142a<\/p>\n<p>Niczego si\u0119 nie nauczy\u0142a od pierwszego poca\u0142unku<\/p>\n<p>Tylko g\u0142\u00f3d z latami sta\u0142 si\u0119 wi\u0119kszy<\/p>\n<p>Poranek witamy w trawie, \u015bwiat\u0142o na horyzoncie.<\/p>\n<p><em>\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0Prze\u0142o\u017cy\u0142 Grzegorz \u0141atuszy\u0144ski<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>JOVICA DJURDJI\u0106<\/strong> (\u0110ur\u0111i\u0107) urodzi\u0142 si\u0119 3. 10. 1949 roku w Glogovicy ko\u0142o Doboju, Republika\u00a0 Serbska.\u00a0 Poeta i prozaik. Dyplom uzyska\u0142 na Wydziale Pedagogicznym w Rijece. Cz\u0142onek Stowarzyszenia Pisarzy Serbskich i Republiki Serbskiej.<\/p>\n<p>Jest autorem trzynastu tomik\u00f3w poetyckich. Drukowa\u0142 w wielu pismach i czasopismach. Wiersze jego t\u0142umaczone by\u0142y na angielski, rosyjski, w\u0142oski, polski, czeski, turecki, s\u0142owe\u0144ski, macedo\u0144ski i inne j\u0119zyki.<\/p>\n<p>Wydane ksi\u0105\u017cki:\u00a0<\/p>\n<p>\u015aPI\u0104CA DZIEWCZYNA\/<em>Usnula devojka<\/em>, wiersze, Svjetlost, Sarajewo, 1974,<\/p>\n<p>LARISA, wiersze, Rije\u010dko knji\u017eevno dru\u0161tvo, Rijeka, 1974,<\/p>\n<p>SINE G\u00d3RY\/<em>Ljubi\u010dasto gorje<\/em>, wiersze, Svjetlost, Sarajewo, 1976,<\/p>\n<p>SENU\u015a ZMR\u00d3\u017bOCZEK\/<em>Sanak Sklopio\u010di\u0107<\/em>, opowiadania dla dzieci , Otokar Kre\u0161ovani, Rijeka, 1983,<\/p>\n<p>BARDZO KOCHAM AN\u0118\/<em>Kako volim Anu<\/em>, wiersze dla dzieci, Izdava\u010dki centar Rijeka, Rijeka, 1983,<\/p>\n<p>R\u0118CE KOCHANK\u00d3W WIECZORNYCH\/<em>Ruke ve\u010dernjih ljubavnika<\/em>, wiersze, Izdava\u010dki centar Rijeka, Rijeka, 1984,<\/p>\n<p>CIA\u0141O PE\u0141NE WDZI\u0118KU\/<em>Ljupko telo<\/em>, wiersze, Partizanska knjiga, Lublana, 1985,<\/p>\n<p>\u0141ANIA I NENUFARY (THE ROE AND WATER LILIES)\/<em>Ko\u0161uta i lopo\u010di<\/em> wydanie dwuj\u0119zyczne, wiersze, Vikend knjiga, Belgrad, 2000,<\/p>\n<p>PORWANY R\u0118KOPIS\/<em>Istrgnuti rukopis<\/em>, wiersze, Interpress, Belgrad, 2004,<\/p>\n<p>JEJ OCZY MORZE\/<em>Njene o\u010di more<\/em>, wiersze, bibliofilskie wydanie (21 egzemplarzy), Knji\u017eevni atelje Art, Malinska, 2004,<\/p>\n<p>\u017bYRAFA GERALDINA\/<em>\u017dirafa \u017deraldina<\/em>, wiersze dla dzieci, , wydanie pierwsze \u00a0Ars Poetica, Belgrad, 2005, wydanie drugie 2006,<\/p>\n<p>OCZY SIMONY\/<em>Simonine o\u010di<\/em>, opowiadania dla dzieci, wydanie pierwsze Bookland, Belgrad, 2006, wydanie drugie Ars Poetica, Belgrad, 2006,<\/p>\n<p>DOBRZE BY\u0106 W DOMU\/<em>Lepo je biti kod ku\u0107e<\/em>, wiersze dla dzieci, wydanie pierwsze Bookland, Belgrad, 2008, wydanie drugie Ars Poetica, Belgrad, 2008.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zdobywa\u0142 nagrody na konkursach literackich. Podw\u00f3jny laureat nagrody \u201eDrago Gervais\u201d Rijeka.<\/p>\n<p>Laureat Z\u0142otej Odznaki Wsp\u00f3lnoty Kulturalno-O\u015bwiatowej Serbii. Prezentowany w kilku antologiach<\/p>\n<p align=\"center\">poezija@mac.com\u00a0 \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 www.jovicadjurdjic.com<\/p>\n<p align=\"center\">\u00a0<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p><strong>JAB\u0141KO<\/strong><\/p>\n<p>Widz\u0119 ziarenka s\u0142o\u0144ca<br \/>Co si\u0119 wkrad\u0142y w jego mi\u0105\u017csz.<br \/>Ca\u0142y wdzi\u0119k rumianej<br \/>ob\u0142o\u015bci w nim zakl\u0119ty.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":815,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[8],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526"}],"collection":[{"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=526"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1755,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions\/1755"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/815"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=526"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=526"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/jovicadjurdjic.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=526"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}